Dziś będzie zeznanie i wyzwanie co nie miara. Będę opowiadać historie prawdziwą i mam nadzieję, że każdej z was, moje czytelniczki, coś po tym zostanie w głowie. Każda z nas ma pochwę. Każda z nas się o nią boi. Każda z nas o nią dba. Nie chcemy, by zło świata dostało się do jej środka. Z drugiej strony wszystkie wiemy, jakie zagrożenia czekają na nasz skarb. Niekiedy boimy się nawet wypowiedzieć ich nazwy. Co powiecie na infekcje bakteryjne pochwy? Brzmi strasznie. Dłuższe wprowadzenie nie jest potrzebne. Nawracające infekcje pochwy więziły mnie przez lata, a ja się im poddałam i nie walczyłam. Co się stało? Nieplanowany wczesny poród. Dziecko umarło. Dlatego, dziewczyny, szczerze apeluję do was, myślcie o sobie. Nie bójcie się ginekologów, nie ociągajcie z wizytami. Dbajcie o higienę intymną. Nie szukajcie porad na Internecie. Szlag mnie trafia, kiedy widzę wpisywane w Google jak automat hasła zapalenie pochwy leki, swędząca pochwa leki. Myślicie, że Internet was uleczy? Dziewczyny, to tyle. Nie bądźcie jak ja i walczcie o siebie od samego początku. Inaczej możecie stracić coś, co najważniejsze w życiu.
